Polski

Czy wiecie, że… WDOWA PO MONIUSZCE

Minęło właśnie 10 lat od kiedy pożegnaliśmy na zawsze Marię Fołtyn – wielką polską śpiewaczkę (sopran), reżyserkę operową i pedagoga wokalnego. Artystka była niestrudzoną propagatorką Moniuszki i jego twórczości, nie ustawała w działaniach na rzecz popularyzacji jego muzyki, poświęcając na to znaczną część swojego życia
i energii. Nie dziwi więc fakt, że w polskim środowisku operowym zyskała sobie przydomek Wdowy po Moniuszce!
Wyreżyserowała m.in. spektakle Halki w Hawanie, Mexico City, Ankarze, Nowosybirsku, Osace i Kurytybie
oraz Strasznego dworu w Bukareszcie, Tokio i Samarze.
W latach 1978–1998 była dyrektorem artystycznym Międzynarodowego Festiwalu Moniuszkowskiego
w Kudowie-Zdroju, a w 1988 założyła w Warszawie Towarzystwo Miłośników Muzyki Moniuszki i została jego prezesem; jest też twórczynią Konkursu Wokalnego im. S. Moniuszki.
Artystka była również solistką naszego Teatru, a Tosca w jej interpretacji stała się wzorem dla kolejnych pokoleń. Tutaj wyreżyserowała prapremiery światowe oper Romualda Twardowskiego – Lord Jim (1976) i Maria Stuart (1981), a także pamiętną Żydówkę Halevy’ego (1983) i Parię Moniuszki (1992).
W świecie opery wiele było i jest barwnych postaci… Maria Fołtyn była wśród nich jedną
z najciekawszych, co jeszcze bardziej – obok niewątpliwych zasług – zapisało tę wielką artystkę w historii polskiego teatru i kultury w ogóle!

 

Maria Fołtyn (Tosca), fot. Franciszek Myszkowski