Polski

CZY WIECIE, ŻE… Ostatnia opera Mistrza


9 lutego 1893 roku – sędziwy już wtedy – Giuseppe Verdi swoją ostatnią operą, komedią Falstaff, wystawioną na deskach mediolańskiej La Scali, święcił bezprzykładny sukces. Nie byłby on możliwy gdyby nie Arrigo Boito – autor libretta opery. To on właśnie zachęcał i mobilizował Verdiego by raz jeszcze sięgnął po pióro…
Nie sądzę, aby mogła Pana wyczerpać praca nad pisaniem opery komicznej. Tragedia rzeczywiście czyni cierpiącym tego, kto ją pisze, myśli podlegają bolesnemu wpływowi, od którego nerwy staja się chorobliwie napięte. Humor jednak i śmiech rozweselają ducha i ciało… Pan ma wielką ochotę pracować. Jest to bez wątpienia dowód Pańskiego zdrowia i siły… Istnieje tylko jedna droga osiągnięcia lepszego rezultatu niż z „Otellem”: chwalebne ukończenie „Falstaffa”. Po tym jak budziliśmy w ludzkich sercach wrzaski i oskarżenia, zakończymy pękając ze śmiechu! Wszystko zostanie odwrócone! Chcielibyśmy zachować Pana jeszcze długie lata, ku czci sztuki, nam ku radości i wdzięcznej Italii, za którą Pan występował w jej najcięższych latach.
Taka mobilizacja nie mogła pozostać bez wspaniałego rezultatu… Verdiowsko – Boitowski Falstaff  
bawi i zachwyca światową publiczność do dziś.
Na naszej scenie Falstaff miał swoją premierę w 2002 roku… I to ze znakomitym Renato Brusonem w partii tytułowej.

zdjęcie po lewej: Renato Bruson (Falstaff), Falstaff 2002, fot. Juliusz Multarzyński  

fot. Falstaff 2002, fot. Juliusz Multarzyński